Sobota, 5 września 2026
Imieniny: Dorota, Wawrzyniec, Urban
Polityka Krajowa 24.06.2026 Wideo

5 państw przy stole w Berlinie. Tusk o jedności Europy, NATO i wsparciu dla Ukrainy

5 państw spotkało się w Berlinie, by rozmawiać o bezpieczeństwie Europy, przyszłości Ukrainy i przygotowaniach do szczytu NATO. Donald Tusk zapowiedział dalsze działania na rzecz jedności sojuszników.
Wideo 5 państw przy stole w Berlinie. Tusk o jedności Europy, NATO i wsparciu dla Ukrainy

Berlin: pięć państw rozmawiało o bezpieczeństwie Europy

W Berlinie odbyło się spotkanie liderów państw Grupy E5, czyli Polski, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Gospodarzem rozmów był kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Przy jednym stole zasiedli przywódcy krajów, które należą dziś do najważniejszych europejskich uczestników wsparcia dla Ukrainy i debaty o przyszłym układzie bezpieczeństwa na kontynencie. Sam format E5 skupia państwa szczególnie zaangażowane zarówno w pomoc dla Kijowa, jak i we wzmacnianie bezpieczeństwa regionu oraz całego świata zachodniego.

Rozmowy w stolicy Niemiec dotyczyły kilku kluczowych obszarów. Wśród nich znalazły się przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, perspektywy osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie oraz współpraca europejskich przemysłów obronnych. To tematy, które z pozoru mogą wydawać się odległe od codzienności mieszkańców takich miast jak Ciechanów, ale w praktyce przekładają się na kwestie najprostsze i najbardziej namacalne: bezpieczeństwo granic, stabilność polityczną, siłę sojuszy i zdolność państw do reagowania w sytuacjach kryzysowych.

"Jesteśmy tutaj razem w formacie E5, żeby potwierdzić, że nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej"

Donald Tusk, premier

Po spotkaniu premier Donald Tusk podkreślił, że to właśnie zdolność do utrzymania jedności będzie decydować o przyszłości Europy, Ukrainy i szerzej rozumianego świata zachodniego. W praktyce chodzi o utrzymanie wspólnego stanowiska wobec rosyjskiej agresji, koordynację decyzji wojskowych i politycznych oraz o to, by państwa po obu stronach Atlantyku nadal działały razem. Dla przeciętnego obywatela oznacza to przede wszystkim większą przewidywalność sytuacji międzynarodowej, a więc mniejsze ryzyko gwałtownych zawirowań, które odbijają się później na gospodarce, cenach energii czy poczuciu bezpieczeństwa.

"Polska nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, że przyszłość Europy, zachodniego świata, Ukrainy w tym dramatycznym dla niej momencie, będzie zależała od tego, na ile zachowamy jedność europejską i transatlantycką"

Donald Tusk, premier

Co ustalenia o NATO i przemyśle obronnym znaczą dla zwykłych ludzi

Jednym z najważniejszych tematów była współpraca w ramach NATO oraz budowa zdolności obronnych Europy. Premier wskazał, że Polska zamierza konsekwentnie działać na rzecz utrzymania europejskiej jedności i silnych więzi transatlantyckich. To nie jest wyłącznie język dyplomacji. Za tym stoją konkretne decyzje dotyczące zakupów sprzętu, planowania obrony, rozmieszczenia sił oraz współpracy przemysłu zbrojeniowego, która ma zwiększyć zdolność Europy do reagowania bez opóźnień.

"Będziemy chronić europejską jedność zarówno w trakcie wojny na rzecz Ukrainy, w jej konfrontacji z Rosją. Będziemy chronić więzi transatlantyckie, nawet jeśli niektórzy politycy nie zawsze doceniają znaczenia więzi transatlantyckich"

Donald Tusk, premier

Z punktu widzenia mieszkańców Polski i lokalnych społeczności najważniejsze jest to, że bezpieczeństwo nie kończy się na hasłach. Gdy rządy mówią o zwiększaniu zdolności obronnych, oznacza to również gotowość państwa do ochrony infrastruktury, granic, przestrzeni powietrznej i dostaw strategicznych. To wpływa na funkcjonowanie całego kraju: od sprawności służb i wojska, po bezpieczeństwo transportu, energetyki i łączności. W czasach niestabilności międzynarodowej takie działania mają ograniczać ryzyko, że kryzys za wschodnią granicą przełoży się na chaos wewnątrz państw Unii Europejskiej.

Premier zwrócił też uwagę na rekordowy poziom polskich wydatków na obronność, które wynoszą obecnie prawie 7 procent PKB. Jednocześnie zaapelował do pozostałych liderów NATO, by poważnie potraktowali własne zobowiązania i zwiększyli wysiłek na rzecz budowy zdolności obronnych Europy oraz swoich państw. W praktyce chodzi o to, by ciężar bezpieczeństwa nie spoczywał na kilku krajach, lecz był rozłożony szerzej. Im lepiej przygotowani są sojusznicy, tym większa szansa, że potencjalne zagrożenia będą odstraszane, zanim przerodzą się w realny konflikt.

  • W spotkaniu Grupy E5 uczestniczyło 5 państw: Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy.
  • Rozmowy odbyły się w Berlinie, a gospodarzem był kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
  • Jednym z tematów przygotowań był zbliżający się szczyt NATO w Ankarze.
  • Polska przeznacza obecnie na obronność prawie 7 procent PKB.
  • Jutro w Gdańsku ma rozpocząć się Konferencja Odbudowy Ukrainy z udziałem przywódców, dyplomatów i firm.

Polska chce większej roli wschodniej flanki w decyzjach o regionie

Ważnym elementem wypowiedzi szefa rządu była rola państw flanki wschodniej. Premier zaznaczył, że kraje położone najbliżej rosyjskiego zagrożenia mają szczególne doświadczenie i powinny być w pełni reprezentowane we wszystkich formatach współpracy dotyczących bezpieczeństwa i przyszłości regionu. Chodzi nie tylko o Polskę, ale także o państwa skandynawskie, bałtyckie oraz Rumunię. To sygnał, że Warszawa chce nie tylko uczestniczyć w rozmowach, ale również współkształtować ich kierunek.

"Bez Polski, bez państw skandynawskich, bez państw bałtyckich, bez Rumunii trudno będzie cokolwiek osiągnąć w konfrontacji cywilizacyjnej, konfrontacji z agresywnymi wschodnimi sąsiadami"

Donald Tusk, premier

Dla mieszkańców Polski ma to znaczenie bardziej praktyczne, niż może się wydawać. Państwa wschodniej flanki są pierwszymi, które odczuwają skutki napięć za wschodnią granicą: presję migracyjną, zagrożenia hybrydowe, cyberataki czy konieczność wzmacniania systemów ochrony. Gdy mają silniejszy głos przy stole negocjacyjnym, łatwiej przekonywać partnerów do decyzji, które odpowiadają realnym wyzwaniom regionu. To z kolei wpływa na skuteczność wspólnych działań i na to, czy bezpieczeństwo będzie budowane z uwzględnieniem doświadczeń krajów takich jak Polska.

Premier zapowiedział działania na rzecz tego, by reprezentacja państw flanki wschodniej była pełna w każdym formacie dotyczącym bezpieczeństwa i przyszłości regionu. To oznacza próbę trwałego wpisania interesów tej części Europy do głównego nurtu zachodnich ustaleń. W obecnych warunkach geopolitycznych jest to szczególnie istotne, bo decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na politykę bezpieczeństwa na lata, a być może dekady.

Gdańsk i odbudowa Ukrainy: wsparcie nie kończy się na deklaracjach

W Berlinie padła również zapowiedź kolejnego ważnego wydarzenia z udziałem Polski. Już jutro w Gdańsku rozpocznie się Konferencja Odbudowy Ukrainy, w której mają uczestniczyć liczni przywódcy, dyplomaci i przedstawiciele firm. To istotny sygnał, że wsparcie dla Ukrainy nie ogranicza się wyłącznie do politycznych deklaracji i pomocy wojskowej. Coraz większe znaczenie mają przygotowania do tego, jak odbudowywać kraj zniszczony wojną i jak angażować w ten proces państwa europejskie oraz biznes.

"Niezależnie od różnych zdarzeń, przeprowadzę ją zgodnie z planem. Będzie to kolejny wkład Polski i Europy w odbudowę Ukrainy, pomoc Ukrainie dzisiaj i w odbudowę Ukrainy po wojnie"

Donald Tusk, premier

Dla zwykłych ludzi ma to znaczenie nie tylko humanitarne, ale także gospodarcze i społeczne. Odbudowa Ukrainy będzie w przyszłości ogromnym przedsięwzięciem obejmującym infrastrukturę, energetykę, mieszkalnictwo, transport i usługi publiczne. Udział polskich instytucji i firm w tym procesie może przełożyć się na nowe kontrakty, współpracę gospodarczą i wzmacnianie pozycji Polski w regionie. Jednocześnie jest to element długofalowego myślenia o stabilności za wschodnią granicą, bo bez odbudowy i trwałego pokoju trudno mówić o bezpieczeństwie całej Europy.

Spotkanie w Berlinie pokazało więc kilka równoległych kierunków działań: utrzymanie jedności europejskiej i transatlantyckiej, przygotowania do kolejnych decyzji w NATO, rozwój przemysłów obronnych, podkreślanie roli wschodniej flanki oraz praktyczne wsparcie dla Ukrainy. Z perspektywy obywatela najważniejsze jest to, że za dyplomatycznymi deklaracjami kryją się decyzje dotyczące bezpieczeństwa, wydatków publicznych, współpracy międzynarodowej i przyszłej stabilności regionu. To właśnie te sprawy, choć omawiane na szczytach i konferencjach, finalnie przekładają się na codzienne poczucie bezpieczeństwa w polskich domach.